piątek, 7 marca 2014

Zbuntowana - Roth Veronica

Tytuł: Zbuntowana
Autor: Roth Veronica
Seria: Niezgodna #2
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 368
Rok wydania: 2012
Moja ocena: 5/6

Zapamiętany cytat: "(..) płaczemy po to, aby uwolnić naszą zwierzęcą część, nie tracąc człowieczeństwa."

Krótki opis: Na Beatrice od teraz czekają dużo poważniejsze zadania niż zdanie egzaminu na Nieustraszoną czy też skrywanie swojej tajemnicy. Teraz rozpętała się wojna pomiędzy frakcjami, a Beatrice nie zamierza przyglądać się temu z daleka. Teraz takie słowa jak krew, strach oraz walka na śmierć i życie nie będą jej już obce.

Pierwsze wrażenie: Otwarłam drugą część z wypiekami na twarzy - zaraz po pierwszej części. Byłam bardzo ciekawa jakie są dalsze losy niesamowitej i odważniej Beatrice oraz Cztery. Czy druga część trzyma poziom po cudnej "Niezgodnej"? 

Uczucia w trakcie czytania: Książka jest według mnie po prostu kontynuacją i nie należałoby się rozwodzić czy podoba mi się bardziej czy też mniej niż pierwsza część, ale niestety zabrakło tego co najbardziej mi się podobało - nieustraszoności Beatrice. Mogę powiedzieć, że nawet denerwował mnie ten ciągły lament, strach i płacz głównej bohaterki - jak można było z tak odważnej dziewczyny zrobić słabą, potrzebującą ochrony dziewczynkę? 

Przemyślenia: Muszę przyznać, że według mnie poziom trochę opadł, a przynajmniej to co najbardziej podobało mi się w "Niezgodnej" - odważna, zadziorna Beatrice - tak w drugiej części te cechy wyblakły... Przez prawie całą książkę Beatrice zmaga się z konsekwencjami swoich wyborów oraz na ciągłym przekonywaniu się, że obrała słuszną drogę. Oczywiście w tle jest akcja, Beatrice bierze udział w różnych, ciekawych misjach, ale gdzieś zapodziała się jej wola walki oraz nieustraszoność. Nadal się namyślam czy autorka specjalnie chciała pokazać, że różne wybory mają swoje następstwa w przyszłości, albo czy chciała ukazać słabości głównej bohaterki - no ale tak przez całą książkę? Bez przesady... 

Podsumowanie: Cóż mówi się, że im wyżej się wzniesie tym bardziej boli upadek. Start serii był tak dobry, że spodziewałam się równie dobrej kontynuacji, ale jak już wcześniej pisałam - zabrakło mojego ulubionego wątku. Przeczuwam, że druga część jest tylko jakby przejściem do dużo ważniejszych spraw, nowych zwrotów akcji takie przygotowanie pod wspaniałą trzecią część. Mam nadzieję, że się nie zawiodę. Tak więc, jeśli tak jak mi podobała wam się "Niezgodna" tak musicie sięgnąć po "Zbuntowaną", gdyż to tylko przejście do kolejnej (oby!) dużo lepszej części.

środa, 5 marca 2014

Niezgodna - Roth Veronica

Tytuł: Niezgodna
Autor: Roth Veronica
Seria: Niezgodna #1
Wydawnictwo: Amber
Ilość stron: 352
Rok wydania: 2012
Moja ocena: 6/6

Zapamiętany cytat: "To, że nie chcesz krzywdzić ludzi, nie znaczy, że tchórzysz."

Krótki opis: Beatrice jest Niezgodna - to znaczy, że nadaje się do więcej niż jednej frakcji, ale takich jak ona się eliminuje, dlatego też nikomu nie może wyjawić prawdy o sobie. Ponad to uważa, że jej rodzinna frakcja (Altruizm) w ogóle do niej nie pasuje - dziewczyna nie potrafi myśleć najpierw o kimś na pierwszym miejscu i pomagać mu bezinteresownie. W dniu, gdy szesnastolatkowie muszą zdecydować do której frakcji chcą należeć, Beatrice wybiera Nieustraszoność - frakcję, która opiera się na niebezpieczeństwie, adrenalinie oraz oczywiście na odwadze. Czy Beatrice poradzi sobie? Czy zachowa tajemnicę? Czemu rząd tak bardzo obawia się Niezgodnych?  

Pierwsze wrażenie: Opis na okładce, który mówi o tym, że "Niezgodna" pobija "Igrzyska śmieci" (które bardzo podobały mi się), skłonił mnie do sięgnięcia po tę książkę. Czy ta krótka treść okazała się prawdą? 

Uczucia w trakcie czytania: Akcja książki rozwija się naprawdę szybko - nie ma się tego uczucia, że wstęp jest prowadzony długo i mozolnie. Nakreślenie sytuacji świata przedstawionego jest od razu nakreślona w pierwszym rozdziale. Narracja prowadzona w pierwszej osobie oraz czasie teraźniejszym pozwala nam na świetne obserwowanie oraz doznawanie uczuć głównej bohaterki. Bardzo spodobało mi się to, że jest zdecydowanie wątek miłosny - bardziej rozbudowany niż w "Igrzyskach śmierci". Były momenty, kiedy uśmiechałam się do siebie, kiedy złościłam się, wzruszałam, a nawet byłam zszokowana. Wprost nie mogłam się odkleić od książki, przeleżałam z nią długie godziny.

Przemyślenia: Muszę powiedzieć, że autorka ma ode mnie wielki plus za to, że nie do końca można było przewidzieć przebieg historii. Rzadko spotykam się z sytuacją, gdzie giną drugoplanowi bohaterowie -Veronica Roth pokazała nam, że nikt nie jest nieśmiertelny, a życie jest naprawdę bardzo cenne i trzeba nauczyć się je chronić. Kolejną rzeczą, która podnosi książkę do rankingu wielkich dzieł literackich dla młodzieży to to, iż Beatrice oraz inni bohaterowie to postaci dynamiczne - w trakcie wielu zdarzeń rozkwitają, a także to, że nie jest to banalna historia z serduszkami i kwiatkami, lecz walka, krew, strach, wiele przeszkód, tajemnice, a na tle tego wszystkiego niebanalna miłość.

Podsumowanie: Książkę polecam każdej osobie, która uwielbia historię (nieco trudnej) miłości, która musi wiele, wiele przejść, aby w końcu na dobre mogła rozkwitnąć i już nigdy nie zwiędnąć. Polecam również tym osobom, które nie lubią, gdy główna bohaterka to ciepła klucha, a odważna i waleczna dziewczyna, która w imię wyższego dobra potrafi wiele poświęcić, nawet samą siebie.